7 lat blogowania
czwartek, 4 sierpnia 2011

Zacząłem się właśnie zastanawiać, ile informacji można o mnie znaleźć przeszukując tylko mój blog. Jest ich tu na pewno całe mnóstwo, w końcu dziś o 17:06 mój internetowy pamiętnik skończy 7 lat. Jakuby na to nie patrzeć, to kawał czasu minął od pierwszego wpisu. Wpisu, który w mocno dziecinny sposób (miałem wtedy całe 16 lat :D) opisuje wyjazd do Tunezji. 458 wpisów później dochodzę do wniosku, że mocno się zmieniłem 😛 Pozostaje mi nadzieja, że nie tylko w kwestii sensu budowanych zdań i ich poprawności gramatycznej 🙂

Poniżej to co udało mi się odzyskać, czyli cztery szablony blogu z 2004, 2006, 2008 i 2010 roku 🙂
PS. Całkiem nieźle wychodziło mi podrabianie wyglądu innych serwisów 😛

Starość nie radość!?
poniedziałek, 19 kwietnia 2010

No właśnie – jak to jest? Starość nie radość, młodość nie wieczność? 😛

Wiem – sam często używam tego argumentu, ale czy starość jest serio taka nie zła? 😛 Na moim liczniku od dziś widnieje znów większa liczba 😛 Ale w przeciwieństwie do tego powiedzenia – czuje się radosny 😀

To co? Czas na retrospekcje? 😛

Starość nie radość!?
Dawno, dawno temu (dokładnie 22 lata temu) 19 kwietnie 1988 o godzinie 6:05 w mieścinie zwanej Gdynią przyszedł na świat pewnie dzieciak. Wredności, upartości i jego zgryźliwych komentarzy do dziś położne nie mogę zapomnieć 😛 Rodzice chcący od niego odpocząć, posłali go do przedszkola – tak zaczęła się jego wielka kariera edukacyjna, pasmo sukcesów – w końcu kto inny potrafi tak pięknie rysować 😛 W szkole – zarówno podstawowej, jak i gimnazjum, nie było łatwo. Ani razu nie udało mu się uniknąć świadectwa z wyróżnieniem. Niezniechęcony tym faktem udał się do liceum, przy wyborze placówki kierując się bliskością przystanków autobusowych 😀 Nauki tam pobierając niejednokrotnie zatwierdzał wszystkich belfrów w przekonaniu iż dysponuje nieprzeciętnym umysłem, zdobywając najbardziej cenione przez wszystkich oceny (1, 2 – czasem też 3). Nie wiedzieć jakim cudem zdawszy wszystkie wymagane egzaminy, udał się nasz młody adept na studia wyższe, gdzie dał popis swoich niezwykłych umiejętności pochłaniania wiedzy, warunkowo poprawiając cztery przedmioty. Obecnie studiuje na trzecim roku i piszę swoją wspaniała pracę licencjacką – a dokładniej mówiąc robi wszystko, byle jej nie pisać 😛 Wielkim błędem byłoby nie wspomnieć tu o niezwykle szybkiej drodze awansów w jego pracy oraz obecnym kierowniczym stanowisku, dzięki któremu z klientami zawsze może kłóci się najgłośniej 😛
Starość nie radość!?