300-setny wpis na blogu…
sobota, 1 sierpnia 2009

Wow – notka do notki i mamy (nie stokrotki 😉 – chociaż by się rymowało) 300 wpisów na moim blogu 🙂

174 wpisów na blogu fotograficznym, 116 na blogu pisanym oraz 10 video notek – trochę się tego uzbierało, ale trochę też to trwało bo od 4 sierpnia 2004 roku 😉

Dopiero kiedy napisałem tą datę dotarło do mnie ile to czasu mieniło… Już za 3 dni będzie 5 lat – jak ten czas szybko leci… Wiele się zmieniło przez ten czas – 3 systemy blogowe, szablonów nikt chyba nie zliczy, no i najważniejsze – ja się bardzo zmieniłem.

No, ale nie zatrzymuje się, lecę dalej 😉 Mam nadzieję, że wytrwam z blogowaniem jak najdłużej 😛

300-setny wpis na blogu...

Nie ma rumu i mięty…
poniedziałek, 22 czerwca 2009

W sobotę minęły już dwa lata jak pracuję w Beverly Hills Video. Wydaje mi się, że jest to swoista rocznica. Biorąc pod uwagę, że miała to być praca na trzy wakacyjne miesiące – można śmiało powiedzieć, że się odrobinę zasiedziałem :P.

Z tej okazji postanowiłem wybrać się z kumplem na drinka do Bohema Jazz Club w Gemini – nasz standardowy lokal. Bez potrzeby zaglądania do karty wiedzieliśmy co zamówić, ale… no właśnie :P. Na samym wstępie dowiedzieliśmy się, że nie ma już mięty – czyli z Mojito nici. Nie pierwszy raz się im to zdarzyło, więc zamówiliśmy po Cuba Libre. Ale nie można tak po prostu drinkować, trzeba też coś zjeść – i tu kolejna wpadka. Kumpel chciał naleśnik z wiśniami – kelner znów informuje nas, że nie ma proponują alternatywę :|… Po zamówieniu trzeciej kolejki naszego trunku kelner szybkim krokiem opuścił club, po chwili wrócił z pełną szklanką jakiegoś płynu. Kiedy podawał nam już gotowe drinki okazało się, że run też się skończył :D, a kelner poszedł trochę dla nas pożyczyć do baru obok 😛 Stwierdzaliśmy, że nie ma co czekać na informację, co jeszcze się skończyło i wyszliśmy. Wstyd się przyznać, ale do domu wracałem jeszcze dziennym trolejbusem.

No, ale dosyć o wczorajszych barkach :P, czas wracać do nauki :(. Całe szczęście do końca zostało mi już zdobyć tylko pięć ocen. Mam nadzieję, że uda się jeszcze w sesji 😛 i chociaż raz obejdę się bez poprawkowej 😉

Pozdrawiam wszytskich 8)

Przeżywam sen na jawie… – już od roku
piątek, 20 czerwca 2008

Czas mija szybko, nie ubłagalnie i chyba każdy z nas sobie z tego doskonale zdaje sprawę. Do mnie właśnie to dotarło. Wydawało mi się, że dopiero co zacząłem pracować w Beverly Hills Video, a tu okazuje się, że minął już rok. Pamiętam kiedy pierwszy raz poszedłem do wypożyczalni. Grzecznie stawiałem się na czas – dostałem kluczyk do szafki, identyfikator, firmową koszulę i poznałem część załogi. Tego dnia stałem za ladą i tylko obserwowałem jak inni pracują – uczyłem się standardów firmy oraz obsługi systemu komputerowego.
Od tego czasu wiele się zmieniło. Zaczynałem jako stażysta mogący jedynie obsługiwać klientów, teraz jestem starszym instruktorem. Prowadzę samodzielne zmiany i jestem odpowiedzialny za pracę całej wypożyczalni – i chyba mi to nawet wychodzi, w końcu budynek stoi jeszcze o własnych siłach 😛
Dzięki ludziom, z którymi pracuje trochę się zmieniłem (chyba na lepsze :P) -zacząłem lubić dyskoteki i imprezy, no i chyba jestem mniej nieśmiały. Cały czas zmienia się część załogi, standardy obsługi, tylko wypożyczalnia pozostaje (prawie) niezmienna – czasem coś przestawimy :P. Zmienili się też klienci i niestety ich podejście również. Coraz częściej przychodzą ludzie z problemami – nie rozumieją, że musimy stosować się do regulaminów i nie wolno nam ich naginać (który dotyczy również ich), ale wszystko da się przeżyć 🙂
W od października zeszłego roku usiłuje pogodzić pracę w Beverly Hills z studiami dziennymi. Jak na razie mi się to udaje, choć nie raz na to narzekałem. Nie raz usiłowałem się uczyć do egzaminu lub zaliczenie w przerwach między klientami – czasem mi to wychodziło 🙂
Jak sobie teraz tak myślę, to wydaje mi się, że miałem dużo szczęścia. Nie każdemu udaje się od razu trafić na tak fajną pracę, jaką jest moja. Nigdy niema problemu z grafikiem, mam wspaniałych współpracowników… tylko mogłoby być troszkę bliżej – ale to nie jest problem 😛

Ps. Tytuł notki rozszyfrujesz słuchając krótkiego nagrania (odtwarzać na górze notki).

Zobacz też:
Beverly Hills Video – Blog Video
Moje miejsce pracy – Blog Fotograficzny

70 urodziny mojej podstawówki :-)
sobota, 20 maja 2006



To tylko korytarz, ale ile wspomnień. Wszędzie stały tablice z zdjęciami. No i piękne ozdoby na boisku.