Licencjat… i co dalej?
wtorek, 29 czerwca 2010

Praca licencjacka już wydrukowana, czeka tylko na oprawianie – w czwartek oddaję ją do dziekanatu 🙂 Potem jeszcze obrona…

Teraz jednak zaczynam się zastanawiać, co dalej? Jedno wiem na pewno – nie chce kontynuować nauki na mojej specjalności 😛 Przez trzy lata skutecznie mnie do tego zniechęcili…

Chciałbym jednak zostać na moim wydziale. W ofercie znalazłem trzy interesujące mnie specjalizacje – marketing, menedżer i menedżer personalny. Pytanie tylko, co mam wybrać – może po prostu złożę papiery na każdą z tych specjalizacji i zobaczę na co się dostane 😛 Nie wiem jeszcze jaką będę miał średnią, jaki wynik z obrony.

Najfajniej brzmi chyba marketing, ale czy patrząc w przyszłość byłby najlepszy? Menedżer personalny pewnie byłby bardziej odpowiedni do tego co chciałbym kiedyś robić, ale już sam menedżer dałby mi te same możliwości…

Na prawdę nie wiem co dokładnie wybrać, teraz chyba powinienem się skupić na obronie pracy licencjackiej 😛

Toshiba czy HP?
piątek, 25 czerwca 2010

Moja rodzicielka w celu zmotywowania mnie do pisania pracy licencjackiej i próby swoistego nagrodzenia mnie za te „wspaniałe” trzy lata spędzone na uczelni, doszła do wniosku, że po obronie zafunduje mi nowego laptopa 🙂 Prawda, że bardzo miły pomysł? 😛

I tu pojawia się mały problem, ponieważ zacząłem przeglądać i szukać takiego laptopa, który byłby dla mnie odpowiedni. Popatrzyłem sobie na mojego obecnego i zadałem sobie pytanie, co bym w nim zmienił?  Pierwsze co mi przyszło do głowy – ma być mały i lekki. Tak więc wcelowałem się w przedział 12 do 15 cali. Muszę przyznać, że znalezienie czegoś sensownego/fajnego nie w tym przedziale nie jest takie łatwe. Bo albo ma kiepskie parametry, albo cenę prosto z kosmosu. Tak czy inaczej udało mi się wypatrzeć dwa modele. Toshiba Satellite U500-1FT oraz HP Pavilion tx2-1050. Problem jest tylko jedne – nie wiem którego wybrać 😛 Może ktoś z Was mi pomoże?

Za HP przemawia do mnie dotykowy ekran i możliwość złożenia go do płaskiej tabliczki i korzystania jak z tabletu. Natomiast Toshiba ma 6GB ramu i 500GB pamięci i dodatkowo super obudowę na której nie będzie widać rys…

Poniżej małe zestawienie obu modeli 🙂

HP Pavilion tx2-1050 Toshiba Satellite U500-1FT
nazwa HP Pavilion tx2-1050 Toshiba Satellite U500-1FT
segment Multimedialny Uniwersalny, Multimedialny
klasa styl styl, gry 3D
przekątna ekranu LCD 12.10 cali 13.30 cali
nominalna rozdzielczość LCD 1280 x 800 pikseli 1280 x 800 pikseli
typ ekranu błyszczący (glare)
technologia mobilna AMD
procesor AMD Turion 64 X2 Intel® Core™ i3
model procesora ZM-84 (2.3 GHz, 2MB cache) i3-330M (2.13 GHz, 3 MB cache)
ilość rdzeni 2.00 szt. 2.00 szt.
wielkość pamięci RAM 4 GB 6 GB
pojemność dysku twardego 320 GB 500 GB
napęd optyczny DVD+/-RW DL DVD+/-RW DL
zewn. układ graficzny tak tak
karta graficzna ATI Mobility Radeon HD3200 (DirectX10, SM 4.0, Avivo) NVIDIA GeForce 310M (DirectX10, SM 4.0, PureVideoHD)
wyjścia karty graficznej wyjście video [tv-out], wyjście D-Sub wyjście D-Sub, wyjście HDMI
czytnik kart pamięci xDMS-Pro, SDMMC, Memory Stick xDMMCMS-Pro, SD, Memory Stick
komunikacja WiFi IEEE 802.11b/g/n, modem analogowy, LAN 1 Gbps, Bluetooth WiFi IEEE 802.11b/g, LAN 1 Gbps, Bluetooth
interfejsy 3x USB, ExpressCard ExpressCard, 2x USB, eSata / USB
system operacyjny Windows Vista Home Premium Windows 7 Home Premium

Źródło: komputronik.pl

WZR – Mistrzostwa Dezorganizacji
środa, 23 czerwca 2010

Wydział Zarządzania – kiedy się słyszy tą nazwę, można by pomyśleć, że wszystko jest zorganizowane na najwyższym poziomie. I tu moi drodzy, nic bardziej mylnego… Mimo, że wydział uczy jak sprawnie i efektywnie zarządzać przedsiębiorstwem, jak organizować pracę własną i podwładnych – wcale z tej wiedzy nie korzysta 🙁

Dwa tygodnie temu oddałem moją całą pracę licencjacką do oceny mojej pani promotor (nie wiem czemu, ale bardziej pasuj określenie „prokurator” – nie wiem dlaczego, proszę nie pytać). Już z samym oddaniem pracy był problem. Konsultacje miały odbyć się o 16:00, na drzwiach pojawiła się karteczka z godziną 16:45, a pani pojawiła się o 17:20.
Po tygodniu stawiliśmy się dzielną grupą, aby odebrać poprawione prace – trzeba nanieść poprawki, oddać do zatwierdzenia, wydrukować w trzech egzemplarzach i oprawić – więc dość dużo z tym roboty. A pni – nawet nie patrząc w naszą stronę – poinformowała Nas, że w związku z natłokiem spraw służbowych nie miała czasu sprawdzić, żadnej z prac – mamy przyjść za tydzień (czyli jutro). Ciekawe jaka będzie teraz wymówka? ❓
I tu pojawia się pytanie za sto punktów (ale nie Payback) 😛 Czy sprawdzenie prac własnych seminarzystów, nie należy od obowiązków służbowych promotora?

We poniedziałek natomiast spędziłem upojne 6 godzin na korytarzu czekając na wpis, na który i tak się nie doczekałem.
Konsultacje miały zacząć się o 13:15 i trwać do 15:00. Ludzi jak na meczu, a panu się nie bardzo śpieszyło. O 15:00 powiedział, że musi wyjść na egzamin i będzie od 16 dalej dawał wpisy. Pan pojawił się dopiero około godziny 17:20. O 19 poddałem się. Oddałem indeks znajomej, która miał siłę czekać dalej i uciekłem. Wprost w godzinny korek do domu, no ale powiedzmy, że korek nie był winą mojego wydziału 😛

Gdybym miał wypisywać wszystkie kwiatki z mojego wydziału, trwało by to stanowczo za długo i internet mógłby tego nie przeżyć 😛

Wrześniowe podsumowanie…
środa, 30 września 2009

Wrześniowe podsumowanie...Wiem, że ameryki nie odkryje, ale mamy dziś już ostatni dzień września… Klika dni temu zaczęła się jesień, czyli czas ogólnej deprechy, coraz krótszych dni i pogody pod zdechłym psem. Oczywiście też pozytywne aspekty jesieni… Z drugiej strony, jakoś ich nie dostrzegam 😀 A to daje pole do popisu wszystkim wielbicielom tej pory roku – pytanie konkursowe „Dlaczego Twoim zdaniem to właśnie jesień jest najlepszą porą roku?” na odpowiedzi czekam w komentarzach, termin zgłoszeń nie mija nigdy 😛

Nawiązując do tytułu tego wpisu, wypadałoby zabrać się za owe podsumowanie mijającego miesiąca… Jednak, po dłuższym zastanowieniu się, stwierdzam że to nie będzie nic ciekawego i większość z Was nie dotrwała by do końca 🙂

Dlatego mam zamiar ponudzić na inny temat 😛 6 października zaczynają się zajęcia na moim wydziale – to już trzeci rok… Jak ten czas leci, nadal mam wrażenie, że dopiero co składałem papiery i martwiłem czy się dostanę… Nowy rozkład zajęć został już opublikowany – sam nie wiem co mam o nim myśleć. Z jednej strony w czwartki jedynie seminaria licencjackie na 17:15, a w piątek na 15:15 – z drugiej strony co drugi tydzień będę siedział na zajęciach do 18:45… Ale jak to będzie funkcjonowało, to się dopiero dowiem 🙂 No i jak to z pracą…

W czasie tego roku akademickiego będę pisał moją pracę licencjacką. Plan pracy i tytuły podrozdziałów już mam, teraz tylko pytanie jak będzie mi szło 😀 Mam nadzieję, że będzie dobrze i jakoś mi się uda – nie tylko napisać, ale też ją obronić.

Teraz już kończę i pozdrawiam ludki odwiedzające mojego bloga 🙂