
 |
 |
|
|
|
| |
przeglądaj starsze wpisy
|
TRON: Dziedzictwo |
środa,
29 grudnia 2010 |
|
Czyli kontynuacja filmu z 1982 roku, który jako pierwszym został zrealizowanym z użyciem technologi cyfrowych w dużej skali – jak na tamte czasy, to był szał
Pierwszą część (tą sprzed 28) oglądałem jakiś czas temu, kiedy dowiedziałem się, że gotowa jest kontynuacja… I tak, jak pierwsza część, mnie nie zachwyciła – druga bardzo mi się spodobała Dla tych, który pamiętają poprzednią część – Sam (syn Flynna) przez przypadek trafia do cyfrowego świata, gdzie jest zmuszony do walki w igrzyskach programów – walka na dyski, świetlne motory… Brzmi znajomo? Film, jak przystało na kontynuację, jest pełen odniesień do pierwszej części, może nawet trochę za bardzo…
Tak, czy inaczej – polecam, świetna muzyka, efekty, no i chyba fajnie zobaczyć co się dzieję w komputerze i jak zachowują się programy 
Zobacz cały wpis
|
|
|
|
Zaplątani CzyDe |
piątek,
3 grudnia 2010 |
|
W zeszły piątek swoją premierę miała nowa animacja Disneya – Zaplątani (również w 3D). Już od dawna wiedziałam, że będzie to film który koniecznie muszę zobaczyć – ja już tak mam, że ciągnie mnie na animacje do kina
Film opowiada o Roszpunce, która porwana w czasach niemowlęcych przez Gertrudę (staruszkę, która pragnie być wiecznie młoda) wychowuje się w odciętej od świata wieży. Za sprawą swoich pokaźniej długości magicznych włosów może ona nie tylko odmładzać swoją macochę, ale (gdyby tego było mało ) również leczyć rany…
Sporo zamieszania wprowadza Flynn, który w owej wierzy szuka kryjówki przed poszukującą go strażą zamkową.
Wraz z nim (oraz swoim kameleonem Pascalem – to ten zielony przystojniak na zdjęciu po lewej ), bez wiedzy swojej macochy, Roszpunka wyruszy w podróż w poszukiwaniu źródła niezwykłych świateł na niebie, które dziwnym trafem pojawiają się zawsze w dniu jej urodzin. Oczywiście nie obejdzie się bez problemów, zbójów, ucieczek i, co chyba jasne, miłosnych perypetii dwójki bohaterów
Jeżeli ktoś ma ochotę na fajną bajkę z humorem i śpiewem, to polecam – mi się bardzo podobało 
Poniżej teledysk do piosenki z filmu w wykonaniu Juli Kamińskiej, która w polskiej wersji językowej użyczyła swojego głosu głównej bohaterce, natomiast w roli Flynna usłyszymy Macieja Sztura 
Zobacz cały wpis
|
|
|
|
Avatar |
środa,
30 grudnia 2009 |
|
Bilety na ten film miałem zarezerwowane już trzy tygodnie przed premierą – udało mi się na niego wyciągnąć rodziców w dniu premiery. Poszliśmy na wersję Dolby Digital 3D i przyznam się bez bicia – zakochałem się w tym filmie
Wszystkie reklamy mówiące, że film będzie przełomowy i niesamowity sprawdziły się Film spodobał mi się do tego stopnia, że poszedłem na niego drugi raz – i szczerze mówiąc nadal mi mało Może uda mi się kogoś jeszcze wyciągnąć, bo moim zdaniem nie prędko ten film zniknie z ekranów kin.
Dla niewtajemniczonych – film opowiada historię niepełnosprawnego żołnierza marines, który po śmierci swojego brata bliźniaka zajmuje jego miejsce w programie badawczym Avatar na planecie Pandora. Jego zadaniem jest przekonanie ludu Nav’i do przesiedlenia się, gdyż ich wioska znajduje się bezpośrednio nad najbogatszym złożem minerału, który wydobywa korporacja finansująca cały projekt. Jak to się wszystko skończy zobaczycie w kinie, o ile już tego nie zrobiliście – lub czytaliście lepsze od mojej recenzje
Polecam Wam ten film, piękny – bajeczny wręcz – świat, pełen kolorów i niesamowitych stworzeń oraz swoiste przesłanie, aby żyć w zgodzie z naturą
A teraz łapa do góry, kto idzie ze mną jeszcze raz? Zobacz cały wpis
|
|
|
|
2012 |
niedziela,
15 listopada 2009 |
|
 Byłem dziś w kinie na filmie 2012 i muszę przyznać, że bardzo mi się podobała ta wizja końca świata
Nie ma co ukrywać, że w film pełen jest efektów specjalnych – ale jak inaczej przedstawić koniec świata? Jak się tak zastanowić, to jest to jeden wielki efekt specjalny Nie ma co tu dużo gadać – robi to wrażenie. Jest to jeden z tych filmów, który trzeba zobaczyć w kinie – nawet na największym telewizorze, dokładność wykonania efektów nie będzie robiła takiego wrażenia.
Jak dla mnie trzy godziny (bo jakoś tyle trwa film) spędzone w kinowym fotelu, w wypadku tego filmu nie były czasem straconym Fabuła nie ma dziur, całość wygląda na przemyślaną i jakoś wielkich błędów nie zauważyłem. No może jeden mały – w magiczny sposób naprawiła się stłuczona szyba Ale pomińmy ten temat 
Film, wbrew pozorom, nie jest dołujący – mimo, że pokazuje koniec naszego świata.Jest w nim sporo elementów komediowych – jak powiedział Ewa (nie musicie wiedzieć kim jest – dziś liczy się jej zdanie ) „Na przemian śmiałam się i płakałam” i tu muszę się zgodzić – wzruszających momentów też jest trochę
Polecam wszystkim ten film – fajnie jest przeżyć sobie taki koniec świata
|
|
|
przeglądaj starsze wpisy
|
|
|
|
|
|
 |
|
 |