
 |
 |
|
|
|
| |
przeglądaj starsze wpisy
|
Pierwsza taka sesja |
wtorek,
7 lutego 2012 |
|
Na piątym roku studiów myślałem, że nic już nie jest w stanie mnie tak naprawdę zdziwić. Psychozy, problemy emocjonalne i wymysły wykładowców stały się już wręcz uczelnianą codziennością, bo nie ukrywajmy – trudno jest trafić na kogoś normalnego (ale nadal można – to te miłe rozczarowania, kiedy prowadzący okazuje się człowiekiem)
Okazało się jednak, że studia potrafią zaskakiwać! Pierwszy raz w całej historii mojego zgłębiania wiedzy na uczelni, udało mi się zaliczyć praktycznie cały semestr w pierwszych podejściach. Prawie, bo miałem jedną poprawkę, ale kiedy dowiedziałem się, że prowadząca „widzi wiedzę w mojej pracy, ale słownictwo, którego używam jest zbyt ogólne” zrozumiałem, że to tak na prawdę nie do końca moja wiana

Całe szczęście, wspomniana popraw, odbyła się się jeszcze w czasie zwykłej sesji – a co za tym idzie, pierwszy raz udało mi się zaliczyć semestr jeszcze przed rozpoczęciem sesji poprawkowej. Długo musiałem na to czekać, bo ponad 4 lata, ale opłacało się
Pozwolę sobie jednak trochę przeinaczyć pewnie powiedzenie – w moim przypadku będzie to brzmiało, jakoś tak.
Nie ma tego dobrego, coby na złe nie wyszło.
Dlaczego? To bardzo proste, bo skoro zaliczyłem wszystkie przedmioty, to nie mam już wymówki do dokładania pracy magisterskiej na drugi plan. Nie ma lekko – trzeba zacząć pisać
|
|
|
|
7 lat blogowania |
czwartek,
4 sierpnia 2011 |
|
Zacząłem się właśnie zastanawiać, ile informacji można o mnie znaleźć przeszukując tylko mój blog. Jest ich tu na pewno całe mnóstwo, w końcu dziś o 17:06 mój internetowy pamiętnik skończy 7 lat. Jakuby na to nie patrzeć, to kawał czasu minął od pierwszego wpisu. Wpisu, który w mocno dziecinny sposób (miałem wtedy całe 16 lat ) opisuje wyjazd do Tunezji. 458 wpisów później dochodzę do wniosku, że mocno się zmieniłem Pozostaje mi nadzieja, że nie tylko w kwestii sensu budowanych zdań i ich poprawności gramatycznej
Poniżej to co udało mi się odzyskać, czyli cztery szablony blogu z 2004, 2006, 2008 i 2010 roku 
PS. Całkiem nieźle wychodziło mi podrabianie wyglądu innych serwisów 
Zobacz cały wpis
|
|
|
|
MikroCity – Karlskrona |
piątek,
29 lipca 2011 |
|
Zawsze wydawało mi się, że małym miastem można nazwać tylko takie, które można zwiedzić w mniej niż 30 minut i nie ominie się przy tym żadnej atrakcji. Po trzech dniach spędzony w Karlskronie dochodzę do wniosku, że takim mianem można również miasto, w którym nie można się zgubić. Karlskrona co prawda zabójczo małym miastem nie jest, jednak którą uliczką by się nie poszło i tak trafi się w jakieś wcześniej zwiedzane miejsce – takie wręcz MikroCity.
Zobacz cały wpis
|
|
|
|
Wyczekiwany urlop już za 10 dni :-) |
piątek,
15 lipca 2011 |
|
Urlop… Wstyd się przyznać, ale od ostatniego razu, kiedy opuściłem Nasze piękne Trójmiasto na dłużej niż kilka godzin, minęło już 6 lat. Nie ma co ukrywać, że to kawał czasu, mnóstwo wymówek i jeszcze więcej obietnic, że następnym razem już na pewno gdzieś pojadę… Ale w tym roku będzie inaczej, skąd ta pewność? To proste – rezerwacja jest już potwierdzona, wyjazd w pełni opłacony, a dokumenty podróży wydrukowane i grzecznie czekają na swoje 5 minut.
Do podjęcia decyzji o wyjeździe przekonał mnie między innymi dzień otwarty nowego promu Stena Line, połączony z ceremonią nadania mu imienia Stena Spirit (zobacz video). Padło więc na Szwecję, a dokładniej mówiąc na Karlskronę.
Zobacz cały wpis
|
|
|
przeglądaj starsze wpisy
|
|
|
|
|
|
 |
|
 |