Zaginiony Boeing 777
czwartek , 13 marca 2014

Mija tydzień od zaginięcia Boeinga Malaysia Airlines MH-370 lecącego z Kuala Lumpur do Pekinu. Jest to sprawa bardzo nietypowa i zagadkowa, w końcu trudno uwierzyć, że wielki i nowoczesny samolot, z 239 osobami na pokładzie może tak zwyczajnie rozpłynąć się w powietrzu.

Boeing 777 Malaysia Airlines 9M-MRO. Photo Copyright © by Björn Wylezich | www.planespotters.net

Co dla mnie (maniaka lotnictwa) jest jeszcze dziwniejsze, posiadamy niewiele informacji na temat jego ostatniej pozycji. Źródła wojskowe podają, że ich radary śledziły maszynę jeszcze godzinę po tym, jak zamilkł jej transponder. Jak to możliwe?

W wielkim skrócie (bo ekspertem nie jestem) – obecnie lotnictwo cywilne korzysta z wspomnianych już przeze mnie transponderów, czyli urządzeń, które z pokładu samolotu wysyłają dane o aktualne pozycji maszyny, wysokości na której się znajduje, kierunku lotu, numerze lotu /znakiem wywoławczym itd. Radary kontroli lotów tak naprawdę jedynie odbierają te dane i prezentują odpowiedni obraz kontrolerom ruchu lotniczego. Jak można się domyślić, po wyłączeniu tego urządzenia samolot znika z radaru z takiego radaru.

Radary wojskowe natomiast działają to jak kiedyś – radar wysyła sygnał, który odbija się od obiektu i powracając pokazuje nam jego pozycję. Przecież siły nieprzyjaciela nie będą wysyłały nam swoich pozycji 😀 Zniknąć z takiego radaru można tylko lecą poniżej jego zasięgu lub rozbijając się… Znamy więc przybliżone położenie samolotu. Dlaczego przez tyle dni nie udało się go znaleźć?

Przed chwilą pojawiła się kolejna spekulacja, że samolot mógł lecieć jeszcze 4 godziny, po wyłączeniu transpondera. Ale czy istnieje szansa, że radary wojskowe by tego nie wykryły? Lecąc z średnią prędkością przelotową, samolot w tym czasie pokonałby około 3600 km.

Boeing 777 uchodzi za jedną z bezpieczniejszych maszyn na naszym niebie. Nic w tym dziwnego, od momentu wejścia do służby w 1995 roku doszło tylko do trzech katastrof lotniczych, ale tylko jednej z ofiarami śmiertelnymi. Czemu piszę tylko o trzech? Moim zdaniem, puki nie znajdziemy części, wraku lub całego samolotu, nie możemy mieć 100% pewności co do katastrofy. Choć po 7 dniach, szanse są minimalne…

Mimo, że za sprawą bardzo szczegółowych i regularnych przeglądów technicznych, wiek samolotu przestaje powoli mieć znaczenie – nie byłbym sobą gdybym nie wspomniał, że 14 maja zaginiona maszyna (reg: 9M-MRO) będzie obchodzić 12 rocznicę pierwszego lotu.

Komentarze
Drago
Hej! Jeszcze nikt nie dodał komentarza.
Nie czekaj - Twój będzie pierwszy! :D
Dodaj nowy komentarz