Właśnie zaczął się nowy semestr, a z nim pojawiły się nowe przedmioty. Jeden z nich jest mi niestety dobrze znany i jak się pewnie domyślasz chodzi o ekonometrię

Jeszcze rano (zaczynamy w tym dniu o 7:15) byłem pełen nadziei – miałem (i to w trzykrotnie większym wymiarze godzin), zaliczyłem – przepisze mi bez problemu. Niestety, nic bardziej mylnego – to ekonometria dwa. A po pierwszych zajęciach pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że to będzie kiepski sequel pod dumną nazwą Ekonometria 2: Zagłada.

Czemu aż tak źle? W całej grupie tylko ja i jeszcze jedna osoba miała do czynienia wcześniej z tym przedmiotem. Ktoś z głową na karku, zapytałby się no dobrze, ale co z resztą? No właśnie – reszta ma się nauczyć podstaw we własnym zakresie… Kto mi w takim razie pomoże?
No cóż – jakoś to będzie, co nie? W końcu, menedżer miałby sobie nie poradzić? 
Swoją drogą, można mieć warunek dwa razy z tego samego przedmiotu?
|