System zarządzania stajnią – zaliczone!
poniedziałek , 8 marca 2010

Tak – dobrze przeczytaliście 😛 To właśnie system zarządzania stajnią był projektem zaliczeniowym wymyślonym przez pana doktora. Całą grupę podzielił na szczęść zespołów, z których każdy miał opracować system zarządzania konkretną dziedziną funkcjonowania stajni. Czy nie brzmi to kuriozalnie? 😛

Niestety nie mieliśmy wiele do gadania, za to dużo do roboty… Moja grupa miała do opracowania system rezerwacji miejsca na padokach (dla niewtajemniczonych dodam, że są to po porostu wybiegi dla koni), karuzeli oraz zarządzanie żywieniem…

Początek był prosty – zleciliśmy nasz projekt innemu wykonawcy (wydaje mi się,  że brzmi to o wiele lepiej, niż gdybym napisał „poprosiliśmy kolegę o pomoc” :P). Wydawało nam się, że system jest wspaniały – jednak pan doktor był innego zdania. Musieliśmy zmienić cały system rezerwacji – tak aby okresy na siebie nie nachodziły (koń nie może przecież być jednocześnie na karuzeli i biegać sobie na padoku). Po wielu godzinach (i tu nie przesadzam :P) spędzonych w Capitanie Olsenie i wypiciu wielu litrów dobrej herbaty – udało się 😀 Wymyśliłem jak to zrobić, wszystko pięknie działało.

Ale czy życie nie byłoby zbyt piękne gdyby na tym się skończyło? 😛 W momencie rozliczania naszego poprawionego projektu pan nawet nie raczył sprawdzić, czy nasz system dobrze działa. Jedyne co się dowiedzieliśmy, że inny element jest zły. Tym razem na tapetę do przeróbek poszedł system zarządzania żywieniem – „koń ma dostawać posiłek z nieograniczonej ilości składników”, ale jak stworzyć niczym nie ograniczony, interaktywny i stale się powiększający formularz już nam nie powiedział.  W skrócie miało to wyglądać następująco – w momencie wybrania z listy składnika, automatycznie ma się pokazać kolejna lista pozwalająca wybrać kolejny i tak w nieskończoność…

W Capitanie Olsenie zaczęli nas rozpoznawać (dzięki temu projektowi staliśmy się stałymi klientami :P). Kiedy udało nam się w końcu stworzyć ten wspaniały system okazało się, że nie działa 😀 (to było oczywiste nie? :P). Na nasze szczęście w tym samym momencie grupa pierwsza (jej zadaniem było połączenie wszystkich projektów w jeden spójny system) zabrała się do roboty. Z serwera zniknęły wszystkie pliki, a baza danych przestała istnieć.

Do następnej próby zaliczenia podeszliśmy podstępem. Zrzuciliśmy winę za błędy na grupę pierwszą i pokazaliśmy tylko ten jeden formularz. Fakt, że system nigdy nie zadziała przemilczeliśmy 😛 Pan zabrał indeksy i znikną na jakąś chwile… Cała nasza grupa dostała piąteczki 🙂

I niech mi ktoś powie, że watro robić to czego wymagają? Wystarczyło przygotować wizualną wersję całości – pan nawet nie zainteresował się działaniem i kodem 😛

Komentarze
Drago
Hej! Jeszcze nikt nie dodał komentarza.
Nie czekaj - Twój będzie pierwszy! :D
Dodaj nowy komentarz