Bilety na ten film miałem zarezerwowane już trzy tygodnie przed premierą – udało mi się na niego wyciągnąć rodziców w dniu premiery. Poszliśmy na wersję Dolby Digital 3D i przyznam się bez bicia – zakochałem się w tym filmie
Wszystkie reklamy mówiące, że film będzie przełomowy i niesamowity sprawdziły się Film spodobał mi się do tego stopnia, że poszedłem na niego drugi raz – i szczerze mówiąc nadal mi mało Może uda mi się kogoś jeszcze wyciągnąć, bo moim zdaniem nie prędko ten film zniknie z ekranów kin.
Dla niewtajemniczonych – film opowiada historię niepełnosprawnego żołnierza marines, który po śmierci swojego brata bliźniaka zajmuje jego miejsce w programie badawczym Avatar na planecie Pandora. Jego zadaniem jest przekonanie ludu Nav’i do przesiedlenia się, gdyż ich wioska znajduje się bezpośrednio nad najbogatszym złożem minerału, który wydobywa korporacja finansująca cały projekt. Jak to się wszystko skończy zobaczycie w kinie, o ile już tego nie zrobiliście – lub czytaliście lepsze od mojej recenzje
Polecam Wam ten film, piękny – bajeczny wręcz – świat, pełen kolorów i niesamowitych stworzeń oraz swoiste przesłanie, aby żyć w zgodzie z naturą
A teraz łapa do góry, kto idzie ze mną jeszcze raz?
|