Avatar
środa , 30 grudnia 2009

AvatarBilety na ten film miałem zarezerwowane już trzy tygodnie przed premierą – udało mi się na niego wyciągnąć rodziców w dniu premiery. Poszliśmy na wersję Dolby Digital 3D i przyznam się bez bicia – zakochałem się w tym filmie 🙂

Wszystkie reklamy mówiące, że film będzie przełomowy i niesamowity sprawdziły się 🙂 Film spodobał mi się do tego stopnia, że poszedłem na niego drugi raz – i szczerze mówiąc nadal mi mało 😛  Może uda mi się kogoś jeszcze wyciągnąć, bo moim zdaniem nie prędko ten film zniknie z ekranów kin.

Dla niewtajemniczonych – film opowiada historię niepełnosprawnego żołnierza marines, który po śmierci swojego brata bliźniaka zajmuje jego miejsce w programie badawczym Avatar na planecie Pandora. Jego zadaniem jest przekonanie ludu Nav’i do przesiedlenia się, gdyż ich wioska znajduje się bezpośrednio nad najbogatszym złożem minerału, który wydobywa korporacja  finansująca cały projekt. Jak to się wszystko skończy zobaczycie w kinie, o ile już tego nie zrobiliście – lub czytaliście lepsze od mojej recenzje 😛

Polecam Wam ten film, piękny – bajeczny wręcz – świat, pełen kolorów i niesamowitych stworzeń oraz swoiste przesłanie, aby żyć w zgodzie z naturą 🙂

A teraz łapa do góry, kto idzie ze mną jeszcze raz? 😀

Leona Lewis – I See You (Official Video)
Komentarze
Adam
30 grudnia 2009 o 20:11 #

co to jest „marin” ?

30 grudnia 2009 o 20:16 #

Adam – poprawiłem na „żołnierza marines” mam nadzieje, że teraz lepiej 😛

Alik
30 grudnia 2009 o 20:32 #

Gorzej, jak ktoś będzie chciał iść, a nie będzie miał łap 😛

Marcin
31 grudnia 2009 o 01:12 #

A mnie jakoś jak na razie cała kampania reklamowa prowadzona przez wydawcę i ogólnie społeczeństwo nie przekonuje 😛 Może dlatego, że nie kręcą mnie AŻ TAK tego typu filmy …

er
26 stycznia 2010 o 15:35 #

Za parę lat będziemy patrzeć na ten film, jak na stare superprodukcje hollywood made in technicolor. Niby fajne, ale ponieważ efekty nie robią już na nas wrażenia to zawiewa nuuuudą… Film musi mieć jakąś treść, a tej tutaj brakuje i podejrzewam, że wraz z czasem nie obroni się nawet przed Ben Hurem…

Dodaj nowy komentarz