Nomofobia
czwartek , 3 września 2009

Każdy z nas ma jakąś fobię – większość oczywiście nie dopuszcza takiej myśli do siebie, ale każdy się czegoś boi.
Kilka dni temu dowiedziałem się jak nazywa się moja fobia 🙂 …

NomofobiaNomofobia (ang. no-mobile-phone-phobia) – czyli odczuwanie dyskomfortu (a nawet strachu) spowodowanego nie możnością komunikowania się za pomocą telefonu komórkowego.

Większości z Was wyda się to śmieszne, albo nawet nie logiczne – bo przecież wyładowana bateria, lub znajdowanie się poza zasięgiem sieci nie jest niczym tak strasznym. A jednak…
Brytyjscy uczeni przeprowadzili stosowne badania – okazuje się, że na Nomofobię może cierpieć nawet 13 milionów wyspiarzy – 58% mężczyzn i 48% kobiet posiadających telefon.

Jeżeli chodzi o mnie – jestem idealnym przykładem tej przypadłości 🙂 . Nie ruszam się z domu bez telefonu komórkowego oraz zawsze dbam o to, by bateria była naładowana – praktycznie nigdy go nie wyłączam. Kiedy tracę możliwość komunikowania się za jego pośrednictwem, tracę zarazem poczucie bezpieczeństwa – bo jak wezwę pomoc, lub kogokolwiek powiadomię o tym co się stało?
Nie oznacza to, że cały czas korzystam z telefonu – żeby czuć się komfortowo wystarczy, że jest przy mnie i działa. Odruchowo (całkiem bez uświadamiania sobie tego) co jakiś czas sprawdzam czy jest włączony, jak tam zasięg i czy wszystko jest jak powinno. Czasem przyłapuję się na tym, że robię to troszkę za często 🙂 .

Dobra – ja się przyznałem bez bicia 🙂 . A Wy czego się boicie albo obawiacie? Macie jakieś fobię – ciekawe czy ktoś z Was odważy się na takie wyznanie? Czekam 🙂

Komentarze
Alik
3 września 2009 o 09:44 #

Nomofobów na tym blogu w takim razie sztuk dwie 🙂

Shade
3 września 2009 o 14:19 #

Nomofobia w słabym stopniu. Za to zaawansowany poziom apipfobii (pszczołowate), vespafobia (osowate, szerszeniowate)- w ogóle wszystko co małe i lata mnie wqr***… no i jeszcze pedofobia (małe wredne paskudne dzieciaki :P)

asienka
3 września 2009 o 18:57 #

Jaką mam fobie? Trudno powiedziec, łatwiej by mi było napisac jakie mam nałogi. Chociaż nie znalazło by się coś, brzydzę się wszelkiego rodzaju robactwa, nawet jak sobie pomyślę to mnie aż ciarki przechodzą. Jeśli to można zaliczyc do fobii to ja mam w stopniu bardzo zaawansowanym. 🙂

Zoś
7 kwietnia 2010 o 19:32 #

Mam prośbę związaną z wynikami tych badań. ponieważ pisze prace magistrską na temat nomofobii i bardzo zainteresowana byłabym tym skąd wziąłeś takie dane. Jeśli mógłbyś podzielić się z jakiej literatury korzystałeś?

Dodaj nowy komentarz