Nie ma rumu i mięty…
poniedziałek , 22 czerwca 2009

W sobotę minęły już dwa lata jak pracuję w Beverly Hills Video. Wydaje mi się, że jest to swoista rocznica. Biorąc pod uwagę, że miała to być praca na trzy wakacyjne miesiące – można śmiało powiedzieć, że się odrobinę zasiedziałem :P.

Z tej okazji postanowiłem wybrać się z kumplem na drinka do Bohema Jazz Club w Gemini – nasz standardowy lokal. Bez potrzeby zaglądania do karty wiedzieliśmy co zamówić, ale… no właśnie :P. Na samym wstępie dowiedzieliśmy się, że nie ma już mięty – czyli z Mojito nici. Nie pierwszy raz się im to zdarzyło, więc zamówiliśmy po Cuba Libre. Ale nie można tak po prostu drinkować, trzeba też coś zjeść – i tu kolejna wpadka. Kumpel chciał naleśnik z wiśniami – kelner znów informuje nas, że nie ma proponują alternatywę :|… Po zamówieniu trzeciej kolejki naszego trunku kelner szybkim krokiem opuścił club, po chwili wrócił z pełną szklanką jakiegoś płynu. Kiedy podawał nam już gotowe drinki okazało się, że run też się skończył :D, a kelner poszedł trochę dla nas pożyczyć do baru obok 😛 Stwierdzaliśmy, że nie ma co czekać na informację, co jeszcze się skończyło i wyszliśmy. Wstyd się przyznać, ale do domu wracałem jeszcze dziennym trolejbusem.

No, ale dosyć o wczorajszych barkach :P, czas wracać do nauki :(. Całe szczęście do końca zostało mi już zdobyć tylko pięć ocen. Mam nadzieję, że uda się jeszcze w sesji 😛 i chociaż raz obejdę się bez poprawkowej 😉

Pozdrawiam wszytskich 8)

Komentarze
Drago
Hej! Jeszcze nikt nie dodał komentarza.
Nie czekaj - Twój będzie pierwszy! :D
Dodaj nowy komentarz