Teoretyczny koniec jednego i początek czego innego…
piątek , 28 marca 2008

Zastanawialiście się kiedyś jak to jest? Ilu ludzi wcześniej musiało przejść przez to co obecnie dzieje się z wami? Chodzi mi o studia. Kiedy pomyśle sobie, że inni przeszli przez to bez większych problemów to normalnie załamka. Nie udało mi się zaliczyć Mikroekonomii i Rachunku prawdopodobieństwa. Niestety, aby dostać tak zwaną „repetę” czyli mieć możliwość poprawiania w przyszłym roku danego przedmiotu mogę mieć tylko jedno nie zaliczenie. W poniedziałek będę starał się w jakiś sposób uzyskać jednak zaliczenie z Rachunku, bo z Mikro nie mam szans. Jeżeli to mi się nie uda – to koniec z studiami. Mam nadzieję, że to będzie tylko czarny scenariusz i się nie spełni.
A wracając do uczucia miłości opisywanego w poprzedniej notce. Jeszcze mi nie przeszło, wręcz przeciwnie – jest coraz mocniejsze. To chyba może oznaczać tylko jedno. Ja się chyba serio zakochałem. Ostatnio przesiedziałem z „obiektem” moich westchnień trochę czasu na jednym wykładzie. Co prawda nie trwało to długo, ale i tak miło było. Nadal jednak nie wiem czy druga strona wyczuwa moje zainteresowanie. Zobaczymy…
Koniec na dziś.

Komentarze
Drago
Hej! Jeszcze nikt nie dodał komentarza.
Nie czekaj - Twój będzie pierwszy! :D
Dodaj nowy komentarz