Nadciąga kataklizm…
piątek , 15 lutego 2008

Spokojnie, tytułowy kataklizm nadciąga tylko w moim życiu. Aż chciałbym znaleźć jakieś wyjście ewakuacyjne. Dokładniej mówiąc chodzi o przyszły tydzień. Od poniedziałku na studiach zaczyna obowiązywać nowy rozkład jazdy. Oczywiście nowy rozkład zajęć jest dużo gorszy od poprzedniego. Zmieniają się nam wszystkie przedmioty i dochodzi jeszcze wychowanie fizyczne, na które będzie trzeba dojeżdżać do Gdańska.
Zapytacie gdzie jest ten kataklizm? No właśnie. W poprzednich notkach pisałem o moich zmorach. Mimo że udało mi się zaliczyć Socjologię i Statystykę Opisową, pozostały mi jeszcze Rachunek Prawdopodobieństwa – dziś dowiedziałem się, że oblałem poprawę, oraz Analiza Matematyczna i kochana Mikroekonomia, którą poprawiam w poniedziałek.
mimo iż siedzę całymi dniami i się uczę to jakoś mam czarne wizję. W poniedziałek zacznę załatwiać przedłożenie sesji poprawkowej, bo wydaje mi się, że inaczej nie dam rady tego pozaliczać.
Wczorajszy wieczór spędziłem w pracy. Było znośnie, ale ciągle myślałem, jak bardzo chcę do domu. Sam nie wiem dlaczego – w końcu bardzo lubię swoją pracę.
A jutro w BHV spędzam cały dzień. Będę prowadził zmianę i mam nadzieję, że nie będzie żadnych problemów. A jeżeli będzie trochę czasu wolnego i mało klientów, to kto wie – może uda mi się w końcu nakręcić nową video notkę. Zobaczylibyście miejsce mojej pracy 😛
Teraz już kończę i pozdrawiam, przede mną dodatkowy angielski oraz miłe spotkanie.

Komentarze
Drago
Hej! Jeszcze nikt nie dodał komentarza.
Nie czekaj - Twój będzie pierwszy! :D
Dodaj nowy komentarz