Praca, inwentaryzacja i …
czwartek , 12 lipca 2007

Udało mi się znaleźć pracę 🙂 Od jakiegoś czasu jestem Pracownikiem Obsługi Klienta w Beverly Hills Video w Gdyni 🙂 Jak na razie cały czas się uczę, ale chyba dobrze mi idzie. Drugiego dnia pracy obsługiwałem już klientów – powoli, ale szło dobrze 🙂
Jednym z plusów tej pracy jest nieograniczony dostęp do zasobów naszej wypożyczalni, czyli mogę wypożyczać filmy za darmo. Jestem zatrudniony na okres próbny, a co za tym idzie tylko na połowę etatu (czyli jakieś 20 godzin tygodniowo) co daje mi jakieś 3-4 dni pracy w tygodniu. Oczywiście płaca nie jest nadzwyczajna, ale nie mam wielkich wymagań, tym bardziej, że współpracowniczki są fajowe. A no i oczywiście najśmieszniej sprawa – jestem jedynym facetem pracującym w tym oddziale 🙂
Jako, że mam dużo czasu wolnego, a energii mam jeszcze więcej postanowiłem wybrać się na inwentaryzację hipermarketu Real. Dla nie wtajemniczonych powiem, że inwentaryzacja to taki czas kiedy sklep jest zamknięty, a pracownicy liczą produkty które się w nim znajdą. Moja inwentaryzacja rozpoczęła się około dziewiętnastej, a skończyła o pierwszej w nocy (chociaż przewidywano, że potrwa do piątej). Razem z około dwustoma innymi pracownikami lizingu ruszyliśmy do liczenia produktów i sprawdzania ich kodów kreskowych. Ja miałem szczęście liczenia na dziale tekstylia, samochód, ogród i chwilkę na chemii. Ogólnie całość mi się podobała, podszedłem do tego bardziej jak do zabawy, a nie do czegoś większego. Można powiedzieć, że był to miło spędzony czas, tym bradziej, że powrót samochodem około wpół do drugiej w nocy obwodnicą i przez miasto jest naprawdę wspaniałą sprawą. Praktycznie zerowy ruch, można sobie spokojnie pojeździć bez tego całego harmidru jaki panuje tam za dnia.
Teraz kończę i pozdrawiam wszystkich.

Komentarze
Drago
Hej! Jeszcze nikt nie dodał komentarza.
Nie czekaj - Twój będzie pierwszy! :D
Dodaj nowy komentarz