Jesień się zbliża
czwartek , 26 października 2006

Jesień nadciąga nie ubłaganie tak samo jak termin próbnej matury, a razem z tym coraz więcej roboty, większe wymagania i trudniejsze zadania domowe. No, ale nie będę się rozpisywał o tym wszystkim co się dzieje w mojej szkole, bo to ma praktycznie każdy – jeśli nie to się przyznać, podzielę się 🙂
Jeszcze tylko jedno nawiązanie do szkoły, pamiętacie Diakona Pawła z poprzedniej notki? No to muszę przyznać, że sprawy (chyba) mają się nie ciekawie. Nie ustaliliśmy do końca, ale chłopacy z mojej klasy rzucali się czymś – prawdopodobnie kredą – i niestety trafili naszego katechetę. Na lekcji powiedział, że ta sprawa pewnie otrze się o dyrektora i zadał nam do napisania jakąś rozprawkę, a potem zaczął dyktować aż do końca lekcji (tak 4 strony normalnego pisma). Mam nadzieje, że wszystko się rozwikła jakoś tak pozytywnie i nie będziemy mieli problemów.
A teraz zupełnie o czymś innym czyli o mojej usznej przypadłości. Około półtora roku temu miałem coś podobnego. W opuszku ucha – tym małym kawałku skóry w którym ludzie najczęściej mają kolczyki – wytworzyła się mała grudka – kaszak. Po pewnym czasie wdało się zapalenie i zaczęła wytwarzać się wewnątrz ropa rozdymając ten opuszek do wielkich rozmiarów. Na szczęście wizyta u laryngologa okazała się owocna. Po nacięciu skóry ropa wypłynęła, jednak lekarz nie wyciągnął owej grudki. Wszystko wydawał się dobrze, ale w ta niedziele ucho znów zaczęło bolec i puchnąc. Tym razem po rozcięciu i upuszczeniu wydzieliny postarał się usunąć to ustrojstwo. teraz wyglądam wspaniale – opatrunek na uchu jest taki twarzowy, ale i tak wole to od bólu związanego z tym paskudztwem.
Dobra – obrzydziłem wszystkich czytających – to kończę i pozdrawiam wszystkich serdecznie 🙂

Komentarze
Drago
Hej! Jeszcze nikt nie dodał komentarza.
Nie czekaj - Twój będzie pierwszy! :D
Dodaj nowy komentarz