Pierwsze tygodnie w szkole, malowanie chaty i wojsko
wtorek , 19 września 2006

Witam wszystkich po dwu tygodniowej przerwie. Postanowiłem, że czas najwyższy choć odrobinę napisać o tym co się wokół mnie dzieje i wyczynia.
A tradycyjnie pozwolę sobie zacząć od mojej szanownej placówki pedagogicznej. W pierwszych dniach szkoły (piszę o tym, bo od rozpoczęcia roku mnie tu nie było) odkryliśmy kilka (nie)znaczących zmian w naszej szkole. Otóż na pierwszej lekcji wychowania fizycznego zostaliśmy poinformowani o wyremontowaniu sanitariatu (czyt. prysznice). Już nawet odbyła się, jak to powiedział pan dyrektor ‘inauguracyjna kąpiel’. Ja osobiście to się tam jeszcze nie pchałem, ale i tak przez uchylone drzwi dostrzegłem ten dziki szał ciał (nie no nie było aż tak gorąco). A co do innych zmian, to znów (po raz 4) zmieniała się nam wychowawczyni, na szczęście tą już znamy (zastępowała u nas inną wychowawczynię w czasie jej pobytu w szpitalu). Dostaliśmy też nowego pana od geografii, Pietrucha, bo tak się owy osobnik nazywa, robi nawet miłe wrażenie – przynajmniej na mnie. No i oprócz kilku wyremontowanych sal, więcej zaskoków nie było.
Za to wielkim zaskoczeniem było dla mnie nagłe ogłoszenie prze moją matkę, że malujemy. I tak się stało. W ciągu weekendu wymalowaliśmy pokój dzienny, przedpokój oraz mój pokój. Teraz mam trzy ściany jasno niebieskie i jedną granatową, co najdziwniejsze to fajnie wygląd – co bardzo mnie cieszy. Teraz pozostaje tylko dobrać kilka dekoracji i pokój będzie jak nowy, ale to poczeka, aż będzie więcej kasy. No i nowa lampa by mi się przydała 😉
W dzisiejszej notce chciałem jeszcze tylko o jednym. Mianowicie pewnie zastanawia niektórych czytających ‘wojsko’ w temacie tej notki. No niestety moi drodzy, ale otrzymałem powołanie do rejestracji przedpoborowej. Na szczęście to tylko na zasadzie wejdę, pokaże dowód i wyjdę, ale co potem? Kiedyś na pewno się o mnie upomną, a tego nie chcemy, o nie :-). Ale zanim to nastąpi to minie jeszcze wiele dni i nocy – i to dobrze ;-).
Teraz już kończę i wszystkich serdecznie pozdrawiam – zapowiadając, że następną notkę poświęcę krótkiej prezentacji naszego nowego księdza (bo, o nim zapomniałem napisać w kontekście zmian).

Komentarze
Drago
Hej! Jeszcze nikt nie dodał komentarza.
Nie czekaj - Twój będzie pierwszy! :D
Dodaj nowy komentarz