FTP i po śniegu!
środa , 23 listopada 2005

No mojsa drodzy czytelnicy (których jest pewnie tylko kilku), muszem ja Wam powiedzieć, że totalnie nie mam pomysłu na nową notkę, bo przecież ile można pisać sprawozdanie z dnia? No, ale chyba nic mi innego nie pozostaje.
A więc, dziś w szkole był mały, no może troszkę większy schiz, nie mogę zapomnieć spojrzenia Matki Boskiej Metodycznej (długo by to wyjaśniać, wersja dla nie wtajemniczonych, p. Pawlak (j. angielski ale nas nie uczy)). I Grabcia która spóźniła się o 30 minut na lekcje, Frida mówiąca, że jak czegoś dotkniemy w gabinecie biologicznym to nas pozabija. Nie no, ale fajnie było. A jutro na 11, i tylko 3 lekcje, to się nazywa życie 🙂
Dobra kończę i pozdrawiam tego kto to tam czyta.
Ps. FTP mi padł, nie mogę się z serwerami połączyć i ten głupi śniegu już stopniał, co za gó***, lipa na max’a.

Komentarze
Drago
Hej! Jeszcze nikt nie dodał komentarza.
Nie czekaj - Twój będzie pierwszy! :D
Dodaj nowy komentarz