… wypad na wystawę …
wtorek , 13 września 2005

Wittam, trochę nie pisałem, ale jakoś nie mogłem się do tego zmusić. Może dlatego, że w szkole nie działo się nic wyjątkowego, no może oprócz mojego sukcesu edukacyjnego ( 😉 ), związanego z niemiecki. Przyszedłem do szkoły to miałem tylko jakieś szczątki zadania domowego, a jakimś dziwnym trafem udało mi się całość dokończy w czasie lekcji i nawet dostałem za to 4. Normalnie jestem z siebie dumny, jak na ten praktycznie zerowy trud włożony w to w domu, to jestem genialny ;-).
Wczoraj, co się wczoraj działo? A tak, okazało się, że ta cała fizyca gra nie do końca czysto. Dójka naszych dostała gały za nie umiejętność zrobienia zadania na tablicy, chociaż, że mieli zrobione je w zeszycie. Teraz babka ma z kilkoma osobami na pieńku.
Jutro idziemy do szkoły właściwe nie wiadomo po co. Chyba tylko na dwa wf’y (co mi nie bardzo odpowiada). Pytacie co z resztą? Dwa polskie to zastępstwa do nauczycielka jedzie na wycieczkę, więc zostaje biologia. A ponieważ jedziemy na zwiedzanie jakiejś wystawy, to przepada nam WOK i historia (co mi bardzo odpowiada). Mam tylko nadzieje, że pani od WOK’u, która organizuje wypad na wystawę nie każe nam niczego z tym tematem wspólnego robić. Ale tego dowiem się jutro.
Pozdrawiam

Komentarze
Drago
Hej! Jeszcze nikt nie dodał komentarza.
Nie czekaj - Twój będzie pierwszy! :D
Dodaj nowy komentarz